Coraz więcej słów krytyki pada pod kątem Krynicy Zdrój (Górskiej) jako miejsca organizacji jednego z ważniejszych wydarzeń międzynarodowych, kreujących wizerunek Polski...
Krynica Zdrój - Okiem Brytyjczyjka - jak pisze Wprost24:
"Krynica-Zdrój miała być polskim Davos. I pod pewnymi względami rzeczywiście przypomina elegancki i snobistyczny kurort w Alpach szwajcarskich, w którym się odbywa Światowe Forum Ekonomiczne. To doskonałe miejsce spotkań. W kilka minut można zorganizować rozmowę przy kawie, którą w Warszawie trzeba by umawiać miesiącami. Ale w Krynicy panuje dezorganizacja. W większości byłych państw komunistycznych są organizowane podobne konferencje jak polskie Forum Ekonomiczne. Najlepsza jest chyba odbywajaca się co roku w Estonii konferencja im. Lennarta Meriego, zmarłego prezydenta tego kraju, poświęcona sprawom bezpieczeństwa. Organizacja jest doskonała, wszystkim zależy na zaproszeniach, a dyskusje są fascynujące. Forum w Krynicy powinno mieć właśnie takie znaczenie. Tymczasem jest ubożuchną wizytówką Polski. Tego, co świadczy o dynamicznym rozwoju, nowoczesności i światowości Polski, w Krynicy nie widać. Zewnętrzny obserwator zauważa tylko sypiącą się infrastrukturę i drażniącą improwizację w organizacji. Już wybór miejsca jest fatalny. Poważne konferencje międzynarodowe należy zwoływać w miejscowościach, do których łatwo dotrzeć. W Polsce takich miejsc nie brakuje, ale Krynica z pewnością do nich nie należy. Do najbliższego lotniska jedzie się trzy godziny wąską i krętą drogą. Połączenia kolejowe budzą śmiech. Wielu zapracowanych obcokrajowców, którzy z przyjemnością przyjechaliby na przykład do Gdańska, stwierdza, że po prostu nie ma dość czasu (albo sił), aby się zdecydować na podróż do Krynicy... (czytaj więcej na http://www.wprost.pl/ar/172894/Okiem-Brytyjczyka-Klopot-z-Krynica/)"
Komentarz:
Niestety niesposób się nie zgodzić z autorem... Jedyne co z roku na rok ulega polepszeniu, to infrastruktura hotelowa, która obecnie jest już na światowym poziomie. No może z personelem mówiącym co najmniej po angielsku jest jeszcze problem, ale dajemy radę. Niepokojące jest jednak to, że nic się nie robi w kierunku pozyskania obiektu na miarę rangi takiego wydarzenia jakim jest forum ekonomiczne, który przecież mógłby być także wykorzystywany na Festiwal im. Jana Kiepury oraz inne wydarzenia, które należałoby pozyskać dla Krynicy.
Ostatnio coraz więcej pojawia się głosów czy Forum jednak nie przenieść w inne miejsce, jak chociażby Kraków... Miejmy nadzieję, że tak się nie stanie i jednak uda nam się przygotować odpowiednio do tej rangi imprez.






















